Pierwsza polska elektrownia atomowa ma powstać nad Bałtykiem, w rejonie Lubiatowa i Kopalina na Pomorzu. Wyjaśniam, gdzie dokładnie zaplanowano inwestycję, dlaczego wybrano tę lokalizację, na jakim etapie jest projekt oraz jak atom może współpracować z fotowoltaiką i innymi źródłami energii.
Najważniejsze informacje o lokalizacji polskiego atomu
- Miejsce budowy to Lubiatowo-Kopalino w gminie Choczewo, w województwie pomorskim.
- Elektrownia ma składać się z trzech reaktorów AP1000 amerykańskiej firmy Westinghouse.
- Planowana moc całego obiektu wynosi do około 3750 MWe.
- W 2026 roku inwestycja jest na etapie prac przygotowawczych, projektowych i procedur licencyjnych.
- Starszy termin uruchomienia w 2033 roku został przesunięty w aktualizowanych planach do około 2036 roku.
- Energetyka jądrowa ma uzupełniać OZE, w tym fotowoltaikę, a nie ją zastępować.

Gdzie będzie elektrownia atomowa w Polsce
Planowana pierwsza wielkoskalowa elektrownia jądrowa powstanie w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino, na terenie gminy Choczewo w powiecie wejherowskim, w województwie pomorskim. Teren znajduje się w pobliżu miejscowości Lubiatowo i Kopalino, niedaleko wybrzeża Bałtyku.
To nie oznacza, że elektrownia będzie stała w samej wsi albo w popularnym miejscu turystycznym. Chodzi o większy, wydzielony obszar inwestycyjny położony w rejonie nadmorskim. Dokładne granice obiektów, dróg technicznych, infrastruktury wodnej i przyłączy energetycznych wynikają z dokumentacji projektowej oraz decyzji administracyjnych.
Inwestorem jest spółka Polskie Elektrownie Jądrowe, a za technologię odpowiada amerykański Westinghouse. Projekt zakłada budowę trzech bloków z reaktorami AP1000, czyli ciśnieniowymi reaktorami wodnymi generacji III+. W prostych słowach oznacza to konstrukcję zaprojektowaną do produkcji dużej ilości energii w sposób stabilny i niskoemisyjny.
| Element inwestycji | Planowane rozwiązanie |
|---|---|
| Lokalizacja | Lubiatowo-Kopalino, gmina Choczewo |
| Region | Województwo pomorskie, powiat wejherowski |
| Liczba bloków | 3 reaktory |
| Technologia | AP1000 firmy Westinghouse |
| Łączna moc | Do około 3750 MWe |
Dlaczego wybrano Lubiatowo-Kopalino
Lokalizacja elektrowni jądrowej nie jest wybierana wyłącznie na podstawie odległości od dużych miast. Potrzebne są wieloletnie badania geologiczne, hydrologiczne, meteorologiczne i środowiskowe. Analizuje się także możliwość chłodzenia reaktorów, transportu ciężkich elementów oraz bezpiecznego odprowadzania energii do krajowej sieci.
Największą zaletą tego miejsca jest dostęp do wody chłodzącej z Bałtyku. Elektrownia jądrowa potrzebuje skutecznego układu chłodzenia, ponieważ podczas pracy reaktora powstaje dużo ciepła. Położenie nad morzem ułatwia także transport wielkogabarytowych elementów drogą morską, choć wymaga rozbudowy infrastruktury lądowej.
Znaczenie ma również położenie północnej części kraju. W tym regionie szybko rozwija się energetyka wiatrowa na morzu, a zapotrzebowanie na energię rośnie. Stabilne źródło jądrowe może ograniczyć konieczność przesyłania całej energii z południa Polski, gdzie przez lata koncentrowały się elektrownie węglowe.
Państwowa Agencja Atomistyki oceniła w 2026 roku wstępny raport lokalizacyjny dotyczący Lubiatowa-Kopalina. Opinia dotyczyła między innymi bezpieczeństwa jądrowego, ochrony radiologicznej, warunków geologicznych i możliwości reagowania w sytuacji awaryjnej. Dla mnie to ważne rozróżnienie: pozytywna opinia lokalizacyjna nie jest jeszcze pozwoleniem na eksploatację, ale potwierdza, że teren może być dalej procedowany.
Na jakim etapie jest budowa i kiedy ruszy elektrownia
W 2026 roku elektrownia nie produkuje jeszcze energii. Projekt znajduje się na etapie przygotowania terenu, infrastruktury towarzyszącej, dokumentacji technicznej oraz postępowań związanych z uzyskaniem zezwoleń. Prowadzone są także działania dotyczące dróg, zaplecza pracowniczego, dostępu od strony morza i przyłączy potrzebnych do realizacji inwestycji.
Trzeba uważać na starsze informacje o terminie 2033 roku. Taka data pojawiała się w poprzednich wersjach programu jądrowego, jednak aktualizowane założenia z 2026 roku wskazują na rozpoczęcie komercyjnej pracy pierwszego bloku około 2036 roku. Harmonogram dużej inwestycji może się jeszcze zmieniać, ponieważ zależy od pozwoleń, finansowania, dostaw oraz tempa prac budowlanych.
Wniosek o zezwolenie na budowę został skierowany do prezesa organu dozoru jądrowego. Sama procedura jest wieloetapowa i obejmuje sprawdzenie dokumentacji bezpieczeństwa, projektu technicznego oraz sposobu zabezpieczenia obiektu. Nie warto więc traktować każdego komunikatu o rozpoczęciu prac jako dowodu, że reaktor jest już w budowie.
Technologia AP1000 wykorzystuje między innymi pasywne systemy bezpieczeństwa. Oznacza to, że część funkcji chłodzenia i zabezpieczenia reaktora może działać dzięki grawitacji, naturalnej cyrkulacji oraz zbiornikom wody, bez natychmiastowego uruchamiania skomplikowanych systemów aktywnych. To nie eliminuje wszystkich zagrożeń, ale zwiększa odporność projektu na określone scenariusze awaryjne.
Czy Żarnowiec nadal jest brany pod uwagę
Żarnowiec przez lata był jedną z najważniejszych rozważanych lokalizacji dla polskiej elektrowni jądrowej. Właśnie tam w czasach PRL rozpoczęto niedokończoną budowę elektrowni. Obecnie jednak Żarnowiec nie jest wybraną lokalizacją pierwszej elektrowni. Wiodącym miejscem pozostaje Lubiatowo-Kopalino w gminie Choczewo.
Nie oznacza to, że Żarnowiec całkowicie znika z rozmów o energetyce. W dokumentach dotyczących dalszego rozwoju atomu pojawiają się różne potencjalne miejsca dla kolejnych projektów. Wśród lokalizacji rekomendowanych dla drugiej elektrowni wymieniano między innymi Bełchatów i Pątnów, ale nie są to inwestycje o takim samym statusie jak projekt pomorski.
Osobną kategorię stanowią małe reaktory modułowe, czyli SMR. Mają one mniejszą moc niż klasyczne bloki jądrowe i mogą być rozważane w pobliżu przemysłu lub dużych aglomeracji. Na tym etapie nie należy jednak mieszać zapowiedzi dotyczących SMR z konkretną lokalizacją pierwszej elektrowni AP1000.
Atom i fotowoltaika mogą pracować razem
Rozwój energetyki jądrowej nie oznacza końca fotowoltaiki. Według danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska na koniec 2025 roku OZE odpowiadały za 50,04% mocy zainstalowanej w Polsce, a fotowoltaika miała około 24,8 GW mocy. To pokazuje, że instalacje słoneczne stały się ważną częścią systemu, zwłaszcza w godzinach dziennych.
Problem polega na tym, że panele produkują energię zależnie od słońca. W słoneczne południe mogą wytwarzać dużo prądu, ale wieczorem ich produkcja spada niemal do zera. Elektrownia jądrowa działa znacznie bardziej równomiernie, dlatego może zapewniać stabilną podstawę systemu, gdy fotowoltaika i wiatr chwilowo nie wystarczają.
Najrozsądniejszy model widzę jako połączenie kilku technologii. Atom dostarcza energię przez całą dobę, fotowoltaika obniża zapotrzebowanie na paliwa w słonecznych godzinach, a magazyny energii, elastyczny popyt i sieci przesyłowe pomagają wyrównywać różnice między produkcją a zużyciem.
Dla właściciela domu oznacza to, że rozwój energetyki jądrowej nie zastąpi dobrze dobranej instalacji PV. Fotowoltaika nadal może ograniczać zakup energii z sieci, szczególnie w połączeniu z autokonsumpcją, pompą ciepła albo magazynem energii. Atom działa przede wszystkim na poziomie całego systemu, a nie jako zamiennik paneli na dachu.
Co lokalizacja nad Bałtykiem oznacza dla mieszkańców
Tak duża inwestycja zmieni lokalny rynek pracy, transport i zapotrzebowanie na usługi. W czasie budowy potrzebni będą pracownicy techniczni, firmy wykonawcze, dostawcy materiałów, specjaliści od automatyki oraz przedsiębiorstwa obsługujące zaplecze inwestycji. Jednocześnie mieszkańcy muszą liczyć się ze zwiększonym ruchem ciężarowym, zmianami drogowymi i presją na lokalną bazę mieszkaniową.
Najczęstsze nieporozumienie dotyczy odległości od miejscowości turystycznych. Elektrownia nie powstanie w centrum Lubiatowa ani Kopalina, lecz na wyznaczonym terenie inwestycyjnym. Dokładna ocena wpływu na krajobraz, przyrodę, ruch turystyczny i gospodarkę wodną wymaga czytania dokumentacji środowiskowej, a nie opierania się na samej nazwie lokalizacji.
Moim zdaniem największym wyzwaniem nie będzie samo wskazanie miejsca na mapie, lecz utrzymanie przejrzystego harmonogramu i dobrego dialogu z gminą Choczewo. Przy inwestycji rozciągniętej na kilkanaście lat mieszkańcy potrzebują konkretnych informacji o drogach, zatrudnieniu, ochronie środowiska i rekompensatach, a nie wyłącznie ogólnych deklaracji.
Najkrótsza odpowiedź dla osoby sprawdzającej lokalizację
Jeżeli chodzi o pierwszą dużą elektrownię jądrową w Polsce, odpowiedź brzmi: Lubiatowo-Kopalino, gmina Choczewo, województwo pomorskie. Projekt obejmuje trzy reaktory AP1000 o łącznej mocy do około 3750 MWe, ale w 2026 roku elektrownia nadal jest na etapie przygotowania i uzyskiwania kolejnych zezwoleń.
Żarnowiec pozostaje ważnym miejscem w historii polskich planów jądrowych, lecz nie jest obecnie lokalizacją pierwszej elektrowni. Dla krajowego systemu najważniejsze będzie połączenie stabilnej produkcji atomowej z fotowoltaiką, energetyką wiatrową, magazynami energii i modernizowaną siecią.
